Archiwum kategorii ‘Przemyślina’

Zaśmiewaliśmy się swego czasu z Przyjacielem nad swoistą karierą, jaką robi w Internecie słowo “polecam” oraz nad związanym z tym poziomem wiarygodności tzw. “opinii konsumentów”. W podejściu tradycyjnym (czyli staroświeckim, przed-internetowym) poleca się produkty znane, używane, na temat których ma się praktyczną wiedzę. To podejście jednak jest tak oczywite, że prawdopodobnie w tej oczywistości zbyt [...]

Nie lubię reklam, tych głupich najbardziej – nic to nowego. Ale jeszcze bardziej nie lubię głupich reklam robiących z ludzi głupców w głupi sposób. Głupszy niż zezwala moja tolerancja. Dlatego, po ostatnim bloku reklamowym coś we mnie pękło i postanowiłem zatrudnić matematykę w walce o obronę zdrowego rozsądku, skoro sam nie zawsze jest w stanie [...]

Zawsze byłem mocno krytyczny wobec dziennikarzy, to prawda. Trudno! Uważam, ze jeśli ma się tak duży wpływ na programowalnych medialnie ludzi – a niestety ludzi takich jest dużo i media wspomniany wpływ mają – to należy być bardzo, bardzo, bardzo kompetentnym i jeszcze bardziej rzetelnym. Albo trzeba zmienić zawód. Teraz natomiast, po ostatnich “żniwach” solno-kolejowych, [...]

Szczypta.

Posted: 2012/01/17 in Przemyślina
Tagi: , ,

Przepisy. Kulinarne zagadki pisane przez mściwych przedstawicieli jednej grupy ludzi (skupiającej tych potrafiących gotować) na złość innej grupie ludzi (skupiającej tych, którym gotowanie wychodzi… ale słabo). Jak to jest, niechże mi ktoś raczy wytłumaczyć (co może być trudne nota bene, biorąc pod wzgląd, że to monolog). Jak to jest, że w przepisach – które przecież [...]

Metoda granatowa.

Posted: 2012/01/12 in Przemyślina
Tagi:

Zagracona komórka doczekała się granatowego czyściciela. Z tym, że granatowy przymiotnik wcale nie koresponduje z kolorem. Z owocem też nie. Tak, dotyczy on czyściciela czyszczącego skrajnie gwałtowną metodą destrukcji. Zupełnie niechcący wyzuwszy się uprzednio z pozostałości metod nieco bardziej subtelnych. Jaki z tego pożytek? Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym. Jeszcze. Jeszcze nie miałem [...]

W obronie TAK-a

Posted: 2011/01/18 in Przemyślina
Tagi: ,

Łatwo nie jest. Nie od dziś wiadomo, że słowo “nie” nie zawsze oznacza to, co oznaczać powinno. Bardzo często “nie” oznacza: “nie wiem” lub wręcz (o zgrozo!)  ”tak”. Nie chcę robić tu wycieczek w kierunku żadnej z płci, bo to niepolitycznie (nie politikal korektnesowo) byłoby z jednej strony, z drugiej zaś: nie do końca to [...]

Niedo-detox.

Posted: 2011/01/15 in Innica, Przemyślina
Tagi:

Powolna kuracja odwykowa jest tak miłosierna jak leczenie chorego zęba głaskaniem po głowie. I tak się kręci, aż się ukręci. Jakoś. Samo. Automagicznie.

Rozproszenie.

Posted: 2010/12/06 in Przemyślina
Tagi: ,

Myślę sobie, że gdyby dziś w dziennikach wszystkich telewizji podano “nius” mówiący o wykryciu czegoś na podobieństwo globalnej “afery”, pokazano dowody… No sam nie wiem jakie (bo też mi się to rozmywa przecież) na manipulowanie faktami, na powiązania polityki z biznesem, na ścisłą zależność między dyplomacją a partykularnym interesem “grup interesu” (co jest oczywiste, ale [...]

Przechodząc. Zerknąwszy. Zoom mimowolny, wybiórczy zaatakował mi zmysł postrzegania. Pstryknąłem więc i patrząc na to teraz myślę sobie, że generalnie zoom ów mimowolny przyatakował mnie był bo pokazać chciał jak targa człowiekiem, targa. Roztargnienie, przerost amplitudy, niechciany wcale nadmiar parametru h tej figury. Rozglądając się szperam za schowaną gdzieś skrzętnie równowagą. Przecież się nie stłukła [...]

Swego czasu miałem okazję prowadzić alkoholem zakrapiany i dymem tytoniowym owiany dyskurs knajpiany na tematy z grupy ulubionych, czyli w zasadzie nie do końca wiadomo na jakie (bo nazywać to filozofią byłoby sporym nadużyciem), za to wiadomo, że ciekawe bo dyskurs żył, rozwijał się i był nieprzewidywalny. Z dyskursami jest bowiem jak z dobrymi filmami. Tymi [...]