Coś mnie dziś tknęło żeby jednak zajrzeć na tą stronę co ją umieściłeś już na początku swojej przygody z fejsem, a więc zaraz po wymianie klocków hamulcowych na tyłach foki (które po zdjęciu okazały się jednak wcale nie złe, ale chrobotały co mnie irytowało i jak już kupiłem nowe to jednak wymieniłem) na mrozie i w padającym śniegu (nie polecam! nie ma chuja we wsi, żeby dać radę ogarnąć jedno koło bez pobiegnięcia do łazienki i ogrzania sobie rąk pod gorącą wodą przynajmniej raz) zgrabiałymi rękami wkleiłem tenże link i zacząłem czytać. Jakież było moje zdziwienie! co za poezja! nie doceniłem Cię w tej materii:) nie dość że ubawiłem się nad wyraz to jeszcze poznałem uroki codziennego porannego odśnieżania auta:) Na pewno będę tu wpadał częściej od dziś!
Ja muszę się pochwalić że przedwczoraj odśnieżałem auto szlauchem z garażu (było +2) – prościej i dokładniej choć może nie szybciej – ale mina kierowców na drodze jak patrzą na twój samochód idealnie odśnieżony i świecący – bezcenna!:)
A dziś walentynki a więc życzę Ci żeby Ci kupidyn takiego kopa zasadził w dupę, żebyś aż w środku poczuł:)
No to pozostaje mi tylko pożyczyć Ci wzajemnie! Tylko, żeby kopniak adresowany do Ciebie był silniejszy – i bynajmniej nie o siłę ewentualnego uczucia mi chodzi ;)
Coś mnie dziś tknęło żeby jednak zajrzeć na tą stronę co ją umieściłeś już na początku swojej przygody z fejsem, a więc zaraz po wymianie klocków hamulcowych na tyłach foki (które po zdjęciu okazały się jednak wcale nie złe, ale chrobotały co mnie irytowało i jak już kupiłem nowe to jednak wymieniłem) na mrozie i w padającym śniegu (nie polecam! nie ma chuja we wsi, żeby dać radę ogarnąć jedno koło bez pobiegnięcia do łazienki i ogrzania sobie rąk pod gorącą wodą przynajmniej raz) zgrabiałymi rękami wkleiłem tenże link i zacząłem czytać. Jakież było moje zdziwienie! co za poezja! nie doceniłem Cię w tej materii:) nie dość że ubawiłem się nad wyraz to jeszcze poznałem uroki codziennego porannego odśnieżania auta:) Na pewno będę tu wpadał częściej od dziś!
Ja muszę się pochwalić że przedwczoraj odśnieżałem auto szlauchem z garażu (było +2) – prościej i dokładniej choć może nie szybciej – ale mina kierowców na drodze jak patrzą na twój samochód idealnie odśnieżony i świecący – bezcenna!:)
A dziś walentynki a więc życzę Ci żeby Ci kupidyn takiego kopa zasadził w dupę, żebyś aż w środku poczuł:)
No to pozostaje mi tylko pożyczyć Ci wzajemnie! Tylko, żeby kopniak adresowany do Ciebie był silniejszy – i bynajmniej nie o siłę ewentualnego uczucia mi chodzi ;)